Konradek - marzec 2008
01 kwietnia 2008 Galeria (1) Komentarz »Nasz synek skończył już pięć miesięcy i powoli do jego diety trafiają nowe elementy. Jako pierwsze zostało dodane jabłko. Na zdjęciach 3-8 udało mi się zarejestrować jedno z pierwszych karmień. Jak widać nowy smak trochę go zaskoczył i raczej tego na zdjęciach nie widać, ale smakowało mu bardzo. Na chwilę obecną smakował już bananów, moreli, winogron oraz różnych obiadzików warzywnych. Bubu zaczyna również naukę obsługi komputera, na gg już do mnie pisał, ale nie wiem jeszcze co chciał powiedzieć :). Poza tym spodobało mu się stanie i/lub skakanie na własnych nogach, może to zwiastun “szybkiego pójścia na nogi”? Następne zdjęcia niebawem, zapraszam do oglądania.
Konradek - luty 2008
01 marca 2008 Galeria Brak Komentarzy »Luty to jakiś dziwny, nawet 30 dni nie ma
więc zdjęcia Konradka muszą pojawić się wcześniej.
No dobra piszę już jak się ma Konrad. A więc dalej rośnie zdrowo i szybko. Obecnie jest na etapie nauki siadania, głowę już trzyma sztywno, ale do dźwignięcia się, sił mu jeszcze brakuje. Od kilku dni mamusia podaje mu do jedzenia jabłko, więc za miesiąc przejdzie chłopak na schabowe z kapustą ;). Więcej już nie smęcę, niech zdjęcia mówią za siebie.
Samoloty
14 lutego 2008 Galeria Brak Komentarzy »Jedno z moich ulubionych miejsc robienia zdjęć, to przystanek autobusowy lini 154 “MDL CARGO”. Dlaczego… a dlatego, bo stamtąd startują samoloty na Okęciu, a od płotu do pasa dojazdowego jest mniej niż 50m. Na kilku zdjęciach jest samolot rządowy TU-154, który właśnie startował z Premierem Kaczyńskim na oficjalną wizytę do Kuwejtu i Kataru, ale tam nie doleciał, bo zawrócili go amerykanie, nie pozwalając przelecieć nad terytorium Iraku.
Słupsk i okolice
09 lutego 2008 Galeria Brak Komentarzy »Korzystając z długiego majowego weekendu oraz z zaproszenia naszych sąsiadów, wybraliśmy sie w podróż do Słupska. Jadąc tam nie za bardzo wiedzieliśmy jakie atrakcje czekają na turystów w tym regionie, ale już na miejscu okazało się, że jest ich bardzo dużo. Pierwszego dnia odbyliśmy tylko spacer po Słupsku, ponieważ większą część dnia zajęła nam podróż z Warszawy. Kolejny dzień to już kilka różnych wycieczek najpierw na “Czarne Wesele” do Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach, potem nad morze do miejscowości Rowy, a wieczorem jeszcze raz nad wielką wodę do Ustki na zachód słońca. Trzeci dzień to wspinaczka na górę Rowokół oraz wyprawa na wydmy, a wieczorem powrót do stolicy. Było super.