Dzięki temu, że Robert Kubica jeździ w F1, kolejny raz mieliśmy okazję zwiedzania miasteczka BMW Pit Lane Park. W tym roku wprowadzono bilety wstępu (15 zł), które pozwoliły zapobiec sytuacji z poprzedniej edycji, kiedy to zjechały się tak wielkie tłumy, że w pewnym momencie przestano wpuszczać nowe osoby na teren parku. Niestety, ale najwidoczniej BMW postanowiło zarobić na widzach i tak samo jak w tamtym roku, do strefy zamkniętej (biletowej), na raz wchodziła taka masa ludzi, że bez łokci to nie szło niczego zobaczyć :/. Bilet upoważniał na wejście do Pit Lane na godzinę, z czego jakieś 20 min. zajmowało przygotowanie toru do przejazdu bolidu. My mieliśmy o tyle farta, że na naszym wejściu przejazd miał nasz rodak, Robert. Co prawda sam pokaz możliwości bolidu trwał może ze dwie minuty, ale opłacało się iść i przypomnieć sobie jak to jest na żywo z tym F1. Zdjęcia niestety marnej jakości, ale warunki na więcej mi nie pozwoliły.